“Mrocze dusze”: zespół Bauhaus, cz.1
Ciekawostki
11 stycznia 2010 | 16:55
Pierwsze zespoły, grające muzykę gotycką, reprezentowały nurty cold i new wave. Został on zapoczątkowany pod koniec lat siedemdziesiątych przez Joy Division, którego wokalistą był zmarły samobójczą śmiercią Ian Curtis. To właśnie grupy uprawiające ten gatunek muzyczny, jako pierwsze wykreowały charakterystyczny image, z którym do dziś identyfikują się członkowie subkultury gotyckiej.
Największy wkład w rozwój muzyki spod szyldu gothic miał jednak zespół Bauhaus, który w czasie swojej działalności przeszedł ewolucję od post punka i zimnej fali do rocka gotyckiego. W swojej twórczości czerpał także inspiracje z glam rocka, a poprzez łączenie tych stylów, stał się niedoścignionym wzorem do naśladowania. Muzyka zespołu wywarła duży wpływ nie tylko na ówczesną scenę cold wave, ale także dała początek nowemu wymiarowi mrocznego brzmienia. Obecnie, grupa uznawana jest za pionierów rocka gotyckiego.
Z powstaniem grupy łączy się historia braci Haskins – Davida i Kevina, którzy w młodzieńczych latach, zafascynowani twórczością swoich idoli, postanowili sami komponować. Kevin zainteresował się graniem na perkusji, a David początkowo myślał o graniu na gitarze elektrycznej. Wkrótce jednak, gdy odkrył urok muzyki reggae, zdecydował się na zakup gitary basowej. Przełomową datą był rok 1976, gdy pod wpływem wrażenia, jakie zrobił na braciach występ Sex Pistols w londyńskim klubie The 100 Club, początkujący muzycy założyli pierwszy zespół o nazwie The Submerged Tenth, grający muzykę punkową. Grupa jednak szybko się rozpadła, w miejsce której powstała nowa – The Craze, gdzie na gitarze zaczął grać przyjaciel z dzieciństwa Davida, Daniel Ash. Mimo że muzyków łączyła pozytywna relacja koleżeńska, brakowało między nimi porozumienia związanego ze stylistyką, w jakiej miał tworzyć zespół. Doprowadziło to do konfliktu, którego następstwem było rozwiązanie The Craze. Ash założył nową formację, do której współtworzenia zaprosił tylko jednego z braci Haskinsów – Kevina. Funkcję basisty objął Chris Barber, zaś wokalisty – kolejny znajomy z dzieciństwa, Peter Murphy. Po pierwszych próbach okazało się, że nie wszyscy członkowie mają podobne gusta, w związku z czym, grupę opuścił Barber. Znalezienie nowego basisty okazało się niełatwym zadaniem, dlatego ostatecznie Ash zaproponował współpracę skłóconemu z nim Davidowi Haskinsowi, który już wtedy zaczął używać pseudonimu David Jay. Nastawiony sceptycznie muzyk, który miał inne oferty pracy, po usłyszeniu Murphy’ego, zgodził się na grę w zespole.
Pierwsza nazwa formacji brzmiała The Drugz, przemianowana później na Freez. Ostatecznie, za sugestią Jay’a, przyjęto nazwę Bauhaus 1919 – na cześć niemieckiej uczelni artystycznej, skupionej wokół wzornictwa przemysłowego i sztuki użytkowej, założonej w 1919 roku. Ponieważ zarówno Haskinsowie, jak Ash byli absolwentami szkół artystycznych, wszystkim spodobała się propozycja, która po kilku tygodniach została skrócona o frazę 1919. Od tamtego momentu rozpoczęła się intensywna działalność koncertowa. Muzycy występowali jak najczęściej było to możliwie, a swój pierwszy publiczny koncert zagrali w sylwestra 1978 roku. Nie minął miesiąc, kiedy grupie udało się zarejestrować wystarczającą ilość własnego materiału, aby mogła nagrać płytę. Intencją zespołu było stworzenie muzyki prostej, a jednocześnie surowej w brzmieniu. Każdy z członków miał własne pomysły na kompozycje, które po połączeniu dawały zadziwiające efekty. Wtedy powstał sztandarowy utwór Bauhaus pt. Bela Lugosi’s dead, uznawany za hymn gotycki.
Na początku 1979 roku grupa przystąpiła do realizacji swojej pierwszej taśmy demo. Nagrań dokonano w studio Beck w Wellingborough, gdzie zarejestrowano pięć utworów: wspomniany Bela Lugosi’s dead, Boys, Some faces, Dark entries oraz Harry. Niestety, żadna z wytwórni nie zainteresowała się materiałem zespołu. Wszystko się zmieniło po występie w Guildhall w Northampton, który odbył się 26 maja 1979 roku. Dzięki organizatorowi koncertu grupę zauważyła mała niezależna firma fonograficzna z Londynu, Small Wonder, która w sierpniu tego samego roku wydała singiel Bela Lugosi’s dead. Utwór okazał się wielkim sukcesem, przez dwa lata zajmując czołowe miejsca na brytyjskiej niezależnej liście przebojów. Prasa również bardzo pozytywnie wypowiadała się na temat nagrania, zaś John Peel zorganizował dla Bauhausu specjalną sesję nagraniową do swojego programu, podczas której zostały wykonane takie utwory jak: A god in an alcove, Telegram Sam (cover T. Rex), The spy in the cab oraz Double dare.
Bauhaus zaczął coraz częściej koncertować, w związku z czym wzrastała jego popularność. Występy zespołu były dużą atrakcją ze względu na ich teatralny charakter. Nieśmiały do tej pory Peter Murphy przeszedł pewną metamorfozę, dzięki której jawił się jako połączenie Davida Bowiego z Iggy Popem. Charakterystyczny image, na który składał się biało – czarny makijaż i wampiryczne stroje z pewnością był tym elementem, który najbardziej przyciągał uwagę. Również maniera sceniczna (krzyki, rzucanie mikrofonem) wywierała wrażenie grozy i miała wzbudzać strach. Koncerty, będące swoistego rodzaju spektaklem artystycznym, dodatkowo potęgowało specjalne oświetlenie, które miało za zadanie wytwarzać półmrok, padający wprost na scenę.
Pomimo że Small Wonder przyczynił się do pierwszych sukcesów grupy, wytwórnia nie mogła dłużej z nią współpracować. Jej budżet był zbyt mały, aby pokryć wydatki zespołu i zapewnić mu poważną promocję. Nową firmą, z którą Bauhaus podpisał kontrakt była 4AD, związana wtedy z Beggars Banquet, nakładem której w 1980 roku został wydany singiel Dark entries. W tym samym okresie muzycy odbyli trasę koncertową po Anglii, Europie, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. To był początek zbliżającej się gotyckiej rewolucji, o której w kolejnej odsłonie Mrocznych dusz…
Iwona Sołdek


