“Mroczne dusze”: 29 marca – Dzień Metalowca
Ciekawostki, Informacje, muzyka
28 marca 2009 | 15:56
Ciężkie riffy, szybka perkusja i kontrowersyjne teksty. Oto znaki rozpoznawcze muzyki metalowej. Do tego dochodzą długie włosy, skórzane kurtki nabite ćwiekami, naszywki i masywne, wojskowe buty, tzw. glany. Całość wygląda mrocznie i groźnie, ale tak naprawdę jest to jedynie wizerunek, specyficzny dla artystów wykonujących wszelkie odmiany metalu.
Jednakże, nie tylko muzycy w ten sposób kreują swój wygląd – również ich fani lubią się do nich upodabniać. Słuchając muzyki swoich idoli i wzorując się na ich image’u, tworzą odrębną subkulturę metalowców, którzy doczekali się nawet swojego święta! Obchodzone jest ono 29 marca.
Geneza tej subkultury sięga lat siedemdziesiątych XX wieku i – jak można się domyśleć – swoją nazwę zaczerpnęła od ciężkiej odmiany rocka – heavy metalu. Choć ruch ten powstał w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, jej członków można spotkać na całym świecie. Ciekawostką jest, że najwięcej metalowców jest w Brazylii i Japonii! Pojawienie się ich było związane z frustracją, spowodowaną zbyt dużą popularnością muzyki disco i tęsknotą za klasycznym rockiem, który swoją świetność przeżywał w końcu lat sześćdziesiątych.
Cechą charakterystyczną metalowców jest brak wyznawanej przez nich ideologii – najważniejsze jest wspólne przeżywanie koncertów i ten sam gust muzyczny. W Polsce metalowcy wpisali się w krajobraz subkultur na początku lat osiemdziesiątych. Wyróżniali się – podobnie jak ich zachodni koledzy – głównie strojem i fascynacjami muzycznymi. Od początku swego istnienia byli oskarżani o profanację muzyki, tendencje satanistyczne i neopogańskie.
Dla członków subkultury metalowej liczy się przede wszystkim muzyka, która według nich, powinna być słuchana głośno. Wynika to przede wszystkim z wrodzonej potrzeby oraz chęci ekspresji własnych uczuć i emocji. Bardzo duże znaczenie dla metalowców ma także poczucie autentyczności, które charakteryzuje metalową scenę. Uważają oni, że ta prawdziwość powinna wymuszać na zespołach pełne zaangażowanie w tworzenie muzyki i kultury metalowej, w taki sposób, aby uniknąć komercjalizacji, a ściślej mówiąc tzw. sprzedawania się zespołów.
Metalowcy często utożsamiani są z satanistami, co jest myśleniem błędnym. Taki stereotyp powstał nie tylko
ze względu na budzący grozę i przerażenie wygląd. Do mylnego postrzegania członków subkultury metalowej przyczynił się także wykonywany przez nich gest, tzw. mano cornuta, czyli dłoń ułożona w kształt diabelskich rogów. Nazwa pochodzi z języka włoskiego i dosłownie oznacza „rogatą dłoń”. Co prawda na obszarze basenu Morza Śródziemnomorskiego, skąd pochodzi, ma znaczenie wulgarne i obraźliwe – to w naszej kulturze jest jedynie symbolem identyfikacji z muzyką i ruchem metalowców. Gest został spopularyzowany pod koniec lat siedemdziesiątych przez Ronniego Jamesa Dio, który w latach 1979 – 1982 był wokalistą heavy metalowej grupy Black Sabbath.
Dzień Metalowca w Polsce nie jest jeszcze bardzo znany, ale członkowie tej subkultury doskonale znają datę 29 marca. Swoje święto obchodzą we własnym gronie, najczęściej w hardrockowych klubach, gdzie odtwarzana jest muzyka wyłącznie z ich ulubionego gatunku. Mała popularność tego zwyczaju wcale nie oznacza, że charakter jego celebracji jest kameralny. Fanów metalowej muzyki w naszym kraju jest naprawdę bardzo dużo, więc nie ma problemu ze zorganizowaniem konkretnej grupy metal – maniaków, którzy z godnym dla tego święta szacunkiem będą je obchodzić.
Iwona Sołdek



Marzec 28th, 2009 o godzinie 4:15 pm
Bardzo fajny artykuł, przede wszystkim obalający niesłuszne stereotypy. Tak naprawdę “metalowcy” należą do bardziej normalnej połowy ludzkości, choć niektórym się wydaje inaczej
Marzec 31st, 2009 o godzinie 1:03 pm
Dokładnie! Nie dość, że obalane są stereotypy, to do tego bardzo ładnie opisany gest mano cornuta. Świetny artykuł, pozdrawiam wszystkich Metalowców!
UP THE IRONS!
Lipiec 5th, 2009 o godzinie 11:27 am
Jak dobrze, że stereotypy są obalane. ;]
)
Metalowcy wcale nie są źli, nie ocenia się książki po okładce…. Trzeba poznać takiego by móc cokolwiek powiedzieć.
Ave ! \,,/
Sierpień 27th, 2009 o godzinie 2:24 pm
No właśnie. A nie jakiś technojeb bd mówił jaki jest metal … Pozdrawiam metalowców.
Styczeń 1st, 2010 o godzinie 11:42 pm
Świetny artykuł! Nareszcie ktoś, kto nie myśli jak jakiś piep**ony drech! Metalowcy to zajebiści ludzie.
Pozdrawiam \m/
Luty 3rd, 2010 o godzinie 1:24 am
wszystko ok, ale metalowcy nie noszą glanów! nie mają nic wspólnego z żadną wojskowością. glany to raczej skiny nosiły, ale młodzi nie pamiętają raczej i będą uparcie twierdzić że to metalowcy.. “my już są amerykany mamy glany my są pany” :p ave