Politycy nie mają ostatnio szczęścia, jeśli chodzi o przygody z policją. Tym razem Marek Łatas z Prawa i Sprawiedliwości został zatrzymany pod zarzutem jazdy po pijanemu. Badanie wykazało u niego 0,7 promila alkoholu.

Sam podejrzany tłumaczy przede wszystkim, że wynik badania krwi jest zawyżony. Twierdzi, że miał nie więcej, niż 0,34 promila. Pytany przez dziennikarzy, czy pił alkohol wsiadając do auta odpowiedział, że owszem, ale poprzedniego wieczoru. A za kółkiem usiadł dlatego, że został poproszony o to przez jego kolegę, który czuł się zdecydowanie gorzej. Dodatkowym argumentem na wysoki wynik alkoholu we krwi poseł tłumaczył także tym, że zjadł… kilka jabłek. Zasiadający m.in. w sejmowej komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży Łatas oznajmił, że jeśli zostanie poproszony, to zrzeknie się immunitetu.

To nie pierwszy przypadek jazdy pod wpływem alkoholu przez polskich polityków. Cztery lata temu Posłanka SLD Renata Szynalska potrąciła na przejściu dla pieszych młodego mężczyznę. Po przyjeździe policji aż przez cztery godziny opierała się badaniu alkomatem. Poszkodowany doznał urazu głowy i ze złamaną nogą trafił do szpitala. Później pozwał posłankę na 50 tys. odszkodowania.

Tymczasem poseł Samoobrony Waldemar Borczyk w 2005 roku został zatrzymany przez policję, bo… jechał zygzakiem. W tym przypadku poseł odmówił poddania się testowi alkomatem. Na dodatek zaczął się szarpać z policjantami. Jednego z nich nawet uderzył.

Rekordową ilość alkoholu (2,6 promila) oraz niezapięte pasy bezpieczeństwa
stały były przyczyną śmiertelnego wypadku w 2003 roku. Poseł
Józef Żywiec uderzył autem w drzewo i zginął na miejscu. Jego następca w parlamencie Marian Widz stracił prawo jazdy już wcześniej, właśnie za jazdę po pijanemu.

Okazuje się, że zatrzymanie pijanego posła na drodze przez policję nie jest niczym nadzwyczajnym. Jednak nie zapominajmy, że to posłowie reprezentują Naród. Należałoby się zastanowić, czy przy obecnych częstych informacjach o tego typu wyczynach, nie odebrać posłom immunitetu. Tak, aby wiedzieli, że będą odpowiadali przed sądem, jak każdy obywatel.

Jacek Górszczyk

Dodaj ocenę:
(Brak ocen)
Loading ... Loading ...