Światowe teorie spiskowe, cz.1 – Michael Jackson żyje?!
Ciekawostki
3 sierpnia 2009 | 16:29
Michael Jackson urodził się 28 sierpnia 1958 roku w Gary w stanie Indiana. Zmarł 25 czerwca 2009 roku w Los Angeles, w wieku 50 lat. Prawdopodobną przyczyną jego śmierci było przedawkowanie środków przeciwbólowych, w konsekwencji prowadzące do nagłego zatrzymania akcji serca i śmierci.
Jackson – Jacko – jak mówili o nim fani – był niekwestionowaną gwiazdą muzyki, Królem Popu i jednym z najlepszych piosenkarzy w historii. Jego śmierć wstrząsnęła fanami na całym świecie. Od momentu, gdy ta informacja oficjalnie obiegła ziemię, młodsi i starsi, dla których był nie tylko jednym z najlepszych piosenkarzy muzyki pop, ale idolem i wzorem do naśladowania, zaczęli go opłakiwać i snuć mniej lub bardziej prawdopodobne teorie, dotyczące jego nagłej śmierci.
Jedna ze znanych tzw. teorii spiskowych w kwestii śmierci Michaela Jacksona mówi, że piosenkarz zmarł już kilka lat temu i od tamtego czasu na różnego rodzaju konferencjach prasowych i imprezach zastępował go sobowtór. Dlaczego miał to robić i w jakim celu ukrywano by śmierć Jacksona? Nie wiadomo. Jednak – jak wynika z informacji krążących w sieci – sobowtór ten w znaczący sposób różnił się od swojego wielkiego pierwowzoru i prawdziwych fanów Jacko nie oszukał. Ta teoria nie ma jednak zbyt wielu zwolenników, ze względu na brak jakiegokolwiek motywu, którym mogli się kierować ludzie ukrywający śmierć Jacksona.
Tymczasem najbardziej znana i popularna ze wszystkim istniejących i powstających jak grzyby po deszczu
teorii mówi, że Michael Jackson wcale nie umarł, tylko sam, w pełni świadomie i zaplanowanie upozorował swoją śmierć. Biorąc pod uwagę jego styl życia i nieustanne związane z nim skandale i plotki, wersja ta wydaje się być najbardziej prawdopodobna. Zdaniem nie mogących pogodzić się ze śmiercią piosenkarza fanów, sława i jej konsekwencje przerosły samego Jacksona, który postanowił upozorować własną śmierć, aby zapewnić sobie spokojną starość, z dala od mediów, paparazzi i bardziej lub mniej bolesnych plotek (np. molestowanie dzieci), które towarzyszyły mu chyba przez całe życie.
Prawdopodobnie uśmiercenie samego siebie dla świata mogło być pomysłem właśnie Jacko, który miał poważne problemy zdrowotne po niedawno przebytej operacji, której daty ani szczegółów niestety nie udało się poznać dziennikarzom, i potrzebował ciszy i spokoju, której nie gwarantowała mu zaplanowana na lato 2009 trasa koncertowa. Ponieważ stan zdrowia gwiazdy nie dawał mu szans na dotrwanie do jej końca, a kontrakty i dotyczące niej zobowiązania finansowe zostały zawarte i podpisane, konieczne było inne wyjście z tej pozornie tylko nie mającej wyjścia sytuacji. Upozorowanie śmierci Michaela, w które prawdopodobnie włączone mogły być również osoby z jego najbliższego otoczenia, miało sprawić, że Król Popu nie tylko uniknął finansowych
konsekwencji zerwania umów z organizatorami koncertów, ale także zakończył nieustanną bieganinę brukowców za sensacjami z nim związanymi. Zakładają, że tego rodzaju mistyfikacja rzeczywiście miała miejsce, osoba tak popularna i znana nie mogła wybrać lepszego sposobu na zaszycie się w jakimś odległym zakątku świata i spokojną starość.
Po przeczytaniu wszystkich tych rewelacji, na myśl nasuwa się tylko jedno – kto jest twórcą tych wszystkich „nowinek” i skąd zrodził się właśnie taki, a nie inny pomysł? Zdaniem psychologów wszystko to wymysły fanów Jacksona, dla których jest to jedyny sposób na niedopuszczenie do siebie faktu, że schorowany i wyczerpany zarówno psychicznie jak i fizycznie Jacko mógł rzeczywiście umrzeć. Tak długo, jak istnieć będą tego rodzaju teorie o upozorowanej śmierci, tak długo Michael Jackson żyć będzie w sercach swoich fanów i pozostanie dla nich nieśmiertelny.
Joanna Klaczek



Listopad 18th, 2009 o godzinie 1:34 am
“Jacko jak mówili o nim fani”
co za idiota to gówno pisał
)?????????
tak jest jak osły biorą sie za pisanie artykułów …
Listopad 18th, 2009 o godzinie 3:47 pm
hmm a co z tym stwierdzeniem jest nie tak?
Listopad 25th, 2009 o godzinie 6:05 pm
to że on tego nie nawidził
Styczeń 9th, 2010 o godzinie 12:19 am
Przezwisko ,,Jacko” to tylko wymysł mediów, Michael tego nienawidził i fani dobrze o tym wiedzą!Ile razy trzeba to powtarzać żeby dotarło to do tych pustych łbów!
Styczeń 18th, 2010 o godzinie 6:58 pm
FANI NIE MÓWILI O NIM JACKO!!
Tylko media.! On tego nie znosił!
Luty 28th, 2010 o godzinie 10:35 pm
Michael nie nawidził jak się na niego mówiło JACKO!!!
To skrót od WACKO JACKO!!
Tak go nazywała głupia prasa!!
WACKO JACKO to po naszemu znacz ŚWIRNIĘTY JACKO!!!
Nie można do przezywać!!!
Kto tego nie wie mnie powinnie wgl pisać takich artykułów!!!