“Zagadkowe Zamki”: zamek w Konarach
Ciekawostki, Kraj, Podróże
9 grudnia 2009 | 16:32
W województwie świętokrzyskim, ok. 7km na południowy wschód od Ujazdu, obok wsi Konary znajduje się zniszczony już zamek rycerski. Okolica wygląda szczególnie pięknie wiosną, kryjąc pod niepozornym wzgórzem starą warownię.
Zamek w Konarach wzniesiono z cegły i będącego pod dostatkiem piaskowca, w północnej części wsi, na lessowym cyplu jednego z licznych tam niedużych wzgórz. Niestety wygląd zamku nie jest znany. Nie prowadzono żadnych prac archeologicznych na tym terenie, no ale oczywiście jeszcze nie wszystko stracone, może kiedyś znajdzie się jakiś ciekawski archeolog. Jednakże teren jest silnie porośnięty i trudny do penetracji, zwłaszcza w okresie letnim, gdy bujna zieleń zarasta obszar, a przykre w swej naturze komary zniechęcają do dłuższych oględzin. Przypuszcza się, że budowla miała kształt prostokąta i została wybudowana w stylu gotyckim, na co wskazują zachowane piwnice. Do czasów obecnych zachowały się tylko szczątki fundamentów, część wspomnianych piwnic i gruzy.
Zamek, jako rycerską siedzibę centrum klucza majątkowego Słupeckich, pełniących funkcje publiczne Kazimierza Wielkiego w Polsce, zbudował zapewne Goworek lub jego syn Sięgniew Słupecki herbu Rawa w pierwszej połowie XIV wieku. Następnie zamek odziedziczył potomek Sięgniewa – Grot, a dalej jego dzieci. w XVII wieku właścicielami byli Sołtykowie, potem Krasińscy, Goniewscy, Bełdowscy, Gawrońscy i inni. Pierwsze badania rozpoznawcze na wzgórzu zamkowym przeprowadzono w latach międzywojennych, wtedy odsłonięto piwnicę. Za panowania
Władysława Jagiełły budowlę zburzono z do końca niewiadomych przyczyn. Rzekomo, na polecenie króla, żołnierze mieli ukarać ówczesnych właścicieli za liczne rozboje, które prowadzili w okolicy. W sporze tym doszło do zniszczenia warowni, której już nie odbudowano. Ostatecznego zniszczenia dokonano podczas I wojny światowej, w czasie walk polskich legionistów Pierwszej Brygady dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego, z wojskami rosyjskimi.
Według legendy zamek jest połączony tunelem podziemnym z zamkiem Krzyżtopór w Ujeździe pochodzącym – co ciekawe – dopiero z XVII wieku. Nocą, wybierając się na spacer na wzgórze, można spotkać tajemnicze zjawy. Trudno rozpoznać konkretne postaci, gdyż obraz jest rozmyty. Mówi się, że są to żołnierze Jagiełły, którzy bronią skarbca zamkowego przed obcymi, albo też dusze właścicieli tejże warowni. Ci, którzy próbowali odkryć podziemne przejście po zmroku, nie chcą opowiadać o nieprzyjemnych sytuacjach, jakie się im przytrafiły ze strony duchów. Są przestraszeni do dziś, wiec może lepiej chodzić tam tylko za dnia.
Prócz zwiedzania pobliskiego zamku w Ujeździe, można też pokusić się na zobaczenie monumentalnej barokowej kolegiaty św. Józefa z XVII-XVIIIw. wzniesionej z pomocą funduszy z fundacji Jerzego Ossolińskiego w pobliskim Klimontowie. Zbudowany na planie elipsy, według projektu architekta włoskiego Wawrzyńca Senesa kościół należy do grupy najoryginalniejszych budowli tego okresu w Polsce, swą bogatą formą ściśle nawiązuje do architektury weneckiego kościoła Santa Maria de la Salute. W pobliżu znajduje się też dawny klasztor dominikanów i kościół św. Jacka, wzniesione w pierwszej połowie XVII wieku. Tak urozmaicona wycieczka na pewno pozostanie na długo w Waszej pamięci.
Monika B.


